Jaguar Land Rover (JLR) ponownie zawiesił produkcję w swoim zakładzie w Solihull w Wielkiej Brytanii, tym razem z powodu krytycznego niedoboru części u dostawcy. Oczekuje się, że awarie będą trwać około dwóch tygodni, co uwydatni ciągłą wrażliwość łańcucha dostaw producenta samochodów i zniweczy jego wysiłki naprawcze.
Szczegóły zatrzymania produkcji
Dokładna część, która spowodowała wyłączenie, nie została ujawniona, ale JLR potwierdziło, że problem dotyczy linii modeli Range Rover i Range Rover Sport. Termin zbiega się z planowaną przerwą wielkanocną, ale zakłócenie w dalszym ciągu opóźni wznowienie produkcji do 8 kwietnia.
„Ze względu na problemy z dostawą części od dostawcy tymczasowo wstrzymujemy produkcję… Ściśle współpracujemy… aby rozwiązać ten problem tak szybko, jak to możliwe” – stwierdził JLR.
To nie jest odosobniony przypadek. Pod koniec 2025 roku firma JLR była zmuszona wstrzymać produkcję na ponad miesiąc po poważnym cyberataku. Powtarzające się zakłócenia w dostawach stanowią wyzwanie dla trwałości procesów produkcyjnych i uzależnienia od dostawców zewnętrznych.
Spadek sprzedaży i trendy rynkowe
Zawieszenie produkcji przedłuża i tak już trudny okres dla JLR. Firma odnotowała 19% spadek sprzedaży w 2025 roku, sprzedając 324 013 pojazdów. Szczególnie słaby był trzeci kwartał, w którym sprzedaż spadła o 43% do 59 200 sztuk, głównie na skutek skutków cyberataku.
Sprzedaż na kluczowych rynkach systematycznie spada:
- Ameryka Północna: spadek o 64,4% w IV kwartale
- Europa: spadek o 47,6% w IV kwartale
- Chiny: spadek o 46% w IV kwartale
- Wielka Brytania: spadek o 0,9% (jedyny duży rynek z minimalnym spadkiem)
Liczby te pokazują, że grupa JLR ma trudności z utrzymaniem swojego udziału w rynku w konkurencyjnym środowisku. Zależność firmy od wysokomarżowych pojazdów luksusowych czyni ją szczególnie wrażliwą na zakłócenia w produkcji i zmiany popytu konsumenckiego.
Konsekwencje i perspektywy
Powtarzające się przestoje w produkcji JLR uwydatniają kruchość nowoczesnych łańcuchów dostaw branży motoryzacyjnej, w których nawet jedna brakująca część może całkowicie zatrzymać działalność. Trudności firmy na kluczowych rynkach sugerują, że ożywienie gospodarcze będzie powolne i będzie wymagało znacznych inwestycji w dywersyfikację łańcucha dostaw i środki cyberbezpieczeństwa. Jeżeli te słabości systemowe nie zostaną usunięte, grupa JLR ryzykuje dalszą erozję swojej pozycji rynkowej i reputacji marki.
Utrzymujące się problemy podkreślają szerszy trend w branży motoryzacyjnej, w której producenci są coraz bardziej narażeni na ryzyka zewnętrzne pozostające poza ich bezpośrednią kontrolą. Sprawa JLR stanowi przestrogę dla innych i pokazuje, że odporność na zakłócenia w łańcuchu dostaw ma kluczowe znaczenie dla długoterminowego sukcesu.





















