Od 1 lipca ceny prądu ponownie wzrosły. Standardowa stawka zmienna wzrosła o 5,8% do 26,11 pensów za kWh, w porównaniu z poprzednimi 24,69 pensów. Około 60% gospodarstw domowych korzysta z tej standardowej taryfy, co oznacza, że miliony ludzi płacą obecnie więcej za energię elektryczną. Potwierdza to regulator Ofgem.
To uderza w kieszeń.
Warto rozważyć opcję ze stałą taryfą. Osoby z umową roczną płacą około 22 pensów za kWh. Jest to zauważalnie niższa stawka niż standardowa.
Zróbmy matematykę. Załóżmy, że jeździsz Skodą Enyaq. Twój przebieg wynosi 4 mile na kWh, a roczny zasięg to 8 000 mil. Jeśli ładujesz samochód w domu, korzystając ze standardowej taryfy zmiennej, Twój koszt wyniesie 522 GBP. Po przejściu na stałą roczną stawkę rachunek spada do 440 funtów. Oszczędność 82 GBP. Nie rewolucja, ale zauważalna różnica.
Zakłada to oczywiście ładowanie w domu, a nie korzystanie ze stacji publicznych, gdzie średnia cena wynosi 54 pensy za kWh. Według rządu 76% właścicieli pojazdów elektrycznych może ładować swoje samochody w domu. Odpoczynek? Nie mieli szczęścia.
Znalezienie odpowiedniej stawki ryczałtowej wymaga dokładnej analizy. Nie patrz tylko na liczbę w tytule. Upewnij się, że stopa rzeczywiście jest co najmniej o 10% niższa od aktualnej stawki zmiennej. Dokładnie sprawdź czas trwania umowy. Czy jest dostępna tylko dla nowych klientów? Sprawdź ładunek stojący, który czasami jest zaskakująco wysoki. Zwróć uwagę na ukryte opłaty za zakończenie połączenia – zwykle wynoszą one około 50 funtów i będą stanowić duże obciążenie, jeśli będziesz chciał odejść.
A co jeśli nie lubisz być związany umową? British Gas oferuje opcję Fix & Fall. Ustala cenę na dwa lata, ale obniża stawkę, jeśli krajowy pułap cenowy spadnie po pierwszym roku. Jednakże jest pewien haczyk. Maksymalna zniżka wynosi 50 GBP, a opłaty za wyjście wynoszą do 75 GBP za każde narzędzie.
Istnieją również taryfy zaprojektowane specjalnie dla pojazdów elektrycznych. Obiecują stawki nocne w wysokości około 9 pensów za kWh, zwykle między północą a 5 rano. Nazwa wskazuje na ekskluzywność samochodów elektrycznych, ale każdy sprzęt gospodarstwa domowego skorzysta z tego zegarka.
Jeśli naładujesz Enyaqa o zasięgu rocznym wynoszącym 13 000 mil przy tej stawce, koszt spadnie do około 180 funtów. Porównać to ze stałą lub standardową stawką zmienną? To nic nie kosztuje.
Ale tu jest problem. Okno ładowania jest wąskie. Od północy do 5 rano przy mocy 7,4 kW uzyskasz jedynie 37 kWh. W niektóre dni to nie wystarczy, aby w pełni naładować akumulator. Będziesz musiał korzystać z droższych godzin dziennych lub publicznych stacji ładowania. Czy warto? Może. A może nie.
Dostawcy usług są coraz mądrzejsi, aby wypełnić luki. British Gas organizuje „PeakSave Sundays”, obniżając ceny o połowę w godzinach od 11:00 do 16:00. W weekendy popyt jest niski, więc przekazują te oszczędności klientom.
Octopus Energy monitoruje ceny hurtowe przez całą dobę. Ich taryfa Intelligent Octopus Go spada do 8 pensów za kWh, jeśli przekażesz kontrolę inteligentnej stacji ładowania, takiej jak Ohme Home Pro. Ty określasz, kiedy samochód ma być ładowany, a sieć uzupełnia go, gdy ceny spadną.
Scottish Power idzie jeszcze dalej. Dzięki taryfie EV Optimize powiązanej z konkretną ładowarką stawki mogą spaść nawet do 6 pensów za kWh.
Krajobraz dostaw jest fragmentaryczny. Opcje zależą od Twojej lokalizacji, dostawcy i sprzętu podłączanego do ściany. Warto sprawdzić, co robią Twoi sąsiedzi i czy tani plan odpowiada Twojemu stylowi życia. A może Twój styl życia musi dostosować się do taryfy.





















