Jeep ma nowy plan. A zaczyna się od ogromnego terenowego SUV-a, który ma przejąć terytorium Land Rovera. Marka wprowadza na rynek trzy zupełnie nowe modele, które mają przekonać europejskich nabywców. Jednak głównym bohaterem jest okręt flagowy – duży, mocny rodzinny SUV, który pojawi się w ciągu 12-24 miesięcy.
Będzie dostępny z hybrydowym lub całkowicie elektrycznym układem napędowym. Cel jest prosty – zaoferować klientom realną alternatywę dla Defendera. A ten Jeep będzie kosztować znacznie mniej.
Зміст
Jak chińska produkcja pomaga Jeepowi przyspieszyć rozwój
Ta nienazwana jeszcze „bestia” jest efektem wspólnego przedsięwzięcia. Jeep nawiązał współpracę z chińskim gigantem Dongfengiem. Wykorzystując szybkość chińskiej produkcji i inżynierii, marka planuje skrócić czas rozwoju. Porównaj tempo z Renault Twingo. Celem jest przejście od zera do gotowego samochodu w ciągu zaledwie dwóch do trzech lat.
Sugeruje to możliwe wejście na rynek w 2027 lub co najwyżej w 2028 roku.
Nie myśl, że to tylko samochód z przemalowaną tabliczką znamionową. Fabio Carlo, który nadzoruje projekt, twierdzi inaczej:
„To globalny projekt Jeepa… To jest [pojazd] w całości opracowany przez [Jeep].”
Jeep ma cztery globalne centra projektowe. Organizują cotygodniowe spotkania. Dane techniczne? Specjalnie dostosowane do DNA marki. Skalę dostarczają Chiny. Duch? Czysta amerykańska tradycja terenowa.
Czy poradzi sobie w terenie jak prawdziwy Jeep?
Tutaj leży główne pytanie. Chińskie marki są świetne w tworzeniu samochodów. Ale nie udowodniły jeszcze swojej wartości jako SUV-y. Na razie. Ale ten projekt jest wyjątkiem. Jeep zaczyna z czystym kontem. Zapewnia to wszystkie funkcje, których można oczekiwać od Wranglera lub Grand Cherokee.
„Mamy możliwość zbudowania samochodu od podstaw” – wyjaśnił Carlo. „Dzięki temu możemy spełnić wszystkie nasze wymagania… Jesteśmy pewni, że zaoferujemy prawdziwe wrażenia z jazdy Jeepem”.
Oznacza to terenowy napęd na wszystkie koła. Prawdopodobnie prawie gwarantowane. Debata pomiędzy napędem całkowicie elektrycznym a hybrydowym jeszcze się nie zakończyła. Ale schemat z samochodem elektrycznym z rozszerzoną rezerwą mocy (przedłużacz zasięgu)? Może. Jest to technologia popularna w Chinach. Mieści się w budżecie i potrzebach asortymentowych.
Dlaczego po prostu nie zaimportować Wagoneera lub Recona?
Wagoneer S i Recon weszły na rynek amerykański. Wyglądają dobrze. Są silni. Ale dla Europy są za drogie. Koszt wysyłki i certyfikacja typu pojazdu podniosłyby cenę poza poziom Land Rover Defender. Zniszczyłoby to atrakcyjność oferty.
Wkracza nowe wspólne przedsięwzięcie. Produkując lokalnie przy wsparciu Chin, Jeep radykalnie obniża koszty. Oczekiwania? Cena wywoławcza będzie wynosić poniżej 50 000 funtów.
Czy może pokonać Defendera i Bronco?
Projekt pokazany na ekskluzywnych zdjęciach jest pionowy. Brutalny. Agresywny. Odważnie stoi obok Obrońcy. Ale nie jest on jedynym konkurentem. Ford wkrótce wprowadzi Bronco do Europy. Zajmuje tę samą niszę.
Niższa cena? Może. Bardziej tradycyjne dziedzictwo Jeepa? Zdecydowanie tak.
Czy chińskie łańcuchy dostaw mogą zapewnić niezawodność w prawdziwym terenie? Historia mówi o konieczności ostrożności. Ale Jeep ma w tej dziedzinie dziesiątki lat doświadczenia. Dla tego samochodu ryzykują swoją europejską przyszłość.
Rynek jest przesycony. Bronco jest już w ofensywie. Obrońca trzyma koronę. Ale za mniej niż 50 tys. funtów? Właśnie zmienił się układ sił.
Zobaczymy, czy inżynieria sprosta ambicjom. A może to tylko kolejny krok w kierunku nieuniknionego przejścia na pojazdy elektryczne? Jedno jest pewne. Jeep nie gra już na małą skalę.






















