Ostatni warkot Lancera Evo X: Pożegnanie z legendą

7

Karol Darwin powiedział: dostosuj się lub giń. Co do zasady ma rację. Mitsubishi odrobiło tę lekcję na własnej skórze. Firma poświęciła chwałę w rajdach szutrowych na rzecz bezpieczeństwa i rentowności crossoverów. Wydarzyło się to ponad dekadę temu.

Wcześniej na drogach można było zobaczyć prawdziwe welociraptory na czterech kołach. Mówimy o ostatecznej edycji Lancera Evolution 2015. Ten konkretny przykład jest wymieniony na stronie internetowej Bring a Trailer i ma na liczniku zaledwie 722 mil. Jest to praktycznie nowy samochód.

Jak na samochód, który jest zakopany tak bezpiecznie jak dodo, ten nadal ma ostre zęby.

Mitsubishi dostarczyło 1500 tych ostatnich egzemplarzy do Stanów Zjednoczonych. Na koniec zwiększono moc 2,0-litrowego silnika z turbodoładowaniem do 303 koni mechanicznych. Rezultat był głośny. Szybko. I agresywny.

Rywalizacja rozpoczęła się na początku lat 90. przeciwko Subaru WRX. Zanim Evo trafiło na rynek amerykański na początku XXI wieku, stawka wzrosła jeszcze bardziej. Samochody te ścigały się ze sobą po asfalcie i ziemi Europy, walcząc o chwałę w Rajdowych Mistrzostwach Świata (WRC). Można argumentować, że bez Evo oddychającego Subaru nowoczesnym WRX byłby bardziej nudny. Jeszcze bardziej głupi.

Dziesiąta generacja modelu nie była tanią konstrukcją z blachy białej z przeszłości. Była ostra. Prawdziwy samochód sportowy ubrany w ciuchy sedana. Ta sama sprawdzona receptura: czterocylindrowy silnik z turbodoładowaniem, napęd na wszystkie koła, drzwi po obu stronach.

Ale prowadzenie stało się lepsze. Znacznie lepiej. Super sterowanie na wszystkie koła było sprytną rzeczą. Trzy różnice. Niezależne ustawienie. Monitorował ruchy układu kierowniczego i przepustnicy, decydując, gdzie skierować moc, aby zapobiec poślizgowi lub spowodować poślizg. Subaru było przeznaczone na etapy śniegowe. To Mitsubishi jest przeznaczone do gorącego asfaltu.

W tej ostatecznej wersji porzucili opcjonalne podwójne sprzęgło. Brak podwójnego sprzęgła. Tylko pięciobiegowa manualna skrzynia biegów. Wolniejsze zmiany. Więcej emocji. To wydaje się słuszne. Nie powinieneś odchodzić na emeryturę legendy, gdy komputer steruje samochodem za ciebie.

Dostarczanie mocy było brutalne. Krótki ostatni bieg i ogromne ciśnienie doładowania sprawiały, że samochód szarpał. Kierownica nagle wróciła w Twoje ręce. Hamulce Brembo były mocne. To nie była relaksująca przejażdżka. To było jak jedzenie surowego sashimi, podczas gdy ktoś wpycha ci do nozdrzy świeże wasabi. Prawdziwy korzeń wasabi. Ten, który oczyszcza zatoki z uczuciem pieczenia.

To smutne, prawda? Mitsubishi przestało dbać o osiągi, bo rachunki płacą crossovery. Evo było niszowe. List miłosny do fanów Szybkich i wściekłych oraz facetów, którzy lubili trzymać wskazówkę obrotomierza głęboko w czerwonej strefie.

Nie zbilansował bilansu. Wyrównał poziom adrenaliny.

Ostatnie welociraptory opuściły drogi. Ale zostawiają kości, które można kupić. Ta aukcja kończy się 21 maja. Jeśli poczekasz, ktoś inny kupi.