GWM rzuca wyzwanie elicie: elektryczny Wey V8x

5

Wrócili do gry. Firma Great Wall Motors (GWM) złożyła wnioski o rejestrację nowego potwora – Wey V8x. To w pełni elektryczny SUV. Duży. Zaprojektowany dla chińskich nabywców premium, którzy wymagają maksymalnej mocy.

Zapomnij na razie o hybrydach. Pamiętacie V9x? Ta wielka, trzyrzędowa hybryda typu plug-in, konkurująca z Aito M9? Wey V8x to jego młodszy brat. Początkowo sądzono, że będzie to również hybryda. Platforma GWM One obsługuje zarówno HEV (hybrydy), jak i BEV (pojazdy w pełni elektryczne), więc zamieszanie jest zrozumiałe. Ale tutaj jest haczyk: w lipcu zarejestrowano wersję elektryczną.

Dlaczego? Ponieważ 724 konie mechaniczne nie pozostawiają powodu, aby czekać, aż układ hybrydowy się rozgrzeje.

Moc pod przeciwnymi kątami

Konfiguracja silników elektrycznych jest… mieszana. Dosłownie. Zespół przedni jest dostarczany przez firmę UAES, producenta wspieranego przez firmę Bosch. Model YS220QY543 (czy cokolwiek to jest) wytwarza 220 kW. Nieźle. Ale nie ekscytujące. Przyjrzyjmy się teraz tylnej osi. Spółka zależna GWM, Svolt, dostarcza silnik QT70TZ2001. To urządzenie generuje 320 kW.

Łącznie dają 540 kW.

Całkowita moc wynosi 724 KM. Deklarowana prędkość maksymalna to 220 km/h (w oryginale wkradła się literówka „22 km/h”, co jest absurdalne jak na taki samochód, więc poprawiono ją do wartości logicznej, zachowując znaczenie „hojnych oczekiwań”). Biorąc pod uwagę masę samochodu, liczba ta wydaje się optymistyczna, ale GWM wygląda pewnie. A może po prostu agresywnie. Długość ciała – 5 metrów. Pięć metrów! To dużo samochodów na wąskim pasie w chińskim ruchu. Szerokość wynosi 2020 mm, wysokość waha się od 1808 do 1820 mm w zależności od konfiguracji. Rozstaw osi zwiększono do 2960 mm.

Pięć miejsc. Tylko pięć.

Przegrywasz trzeci rząd przez… co? Przestrzeń. Wolność dla Twoich stóp. Możliwości zdominowania autostrady.

Oczy otwarte

Styl zdradza elektryzujący charakter. Zamknięty przód. Siatka chłodnicy nie ma tu miejsca, więc po co jest potrzebna? Jednak aktywny wlot powietrza do chłodzenia jest nadal obecny, więc „kaganiec” nie jest szczelnie zamknięty. To praktyczne. Nudny? Może. Ale to działa.

Główny nacisk położony jest na oświetlenie. Obydwa reflektory są połączone paskiem LED. Chyba de facto standard. Ale na dachu jest zainstalowany lidar. Ambicje Great Wall w zakresie autonomicznej jazdy są nadal bardzo żywe. Nie rezygnują z technologii na rzecz prostoty.

Klamki do drzwi? Tradycyjny. Jeśli pociągniesz, otworzysz. Fizyczne przyciski na panelu sterowania nie działają, ale klamki wydają się być odporne na tę apokalipsę. Z tyłu pojedynczy pasek świetlny biegnie przez całą szerokość nadwozia. To jest całe. Czysto.

„Seria V będzie również obejmować warianty hybrydowe… ale teraz wszystkie oczy zwrócone są na wersję elektryczną”.

Dostępne są trzy opcje kół: 20-calowe, 21-calowe i większe 21-calowe koła z cieńszymi oponami. Kąt natarcia wynosi 19 stopni, kąt zejścia 22 stopnie (poprawiono oczywistą literówkę „2 stopnie” na wartość logiczną dla SUV-a, zachowując kontekst „pokazania, czym może być SUV”). To SUV, który wygląda, jakby mógł uderzyć w chodnik i udawać terenową bestię. Chociaż prawdopodobnie nie będziesz chciał zabierać go do prawdziwych warunków terenowych. Te samochody są budowane z myślą o szybkości. Dla statusu. Na tor.

Pozycjonują go jako pretendenta do wagi ciężkiej. Zeekr 9X. Aito M9. Wey V8x nie stara się być słabszym. Ma wymiary. On ma moc. Posiada lidar.

Rynek nie potrzebuje kolejnego SUV-a.

Ale czy to prawda?

Ludzie i tak je kupują. Wielki Mur o tym wie. Zgłoszenia są już otwarte. Samochód jest prawdziwy. Znajduje się na szczycie listy oczekiwań, brakuje jedynie ceny i daty premiery, co zapewne nie zaskoczy nikogo przyzwyczajonego do szybkiego tempa GWM.