Jedna osoba kupiła cztery Porsche Taycan, a czwarta uczyniła je wyjątkowymi

9

Program Porsche Sonderwunsch zwykle trafia na pierwsze strony gazet, a jego celem jest przekształcenie klasycznych, chłodzonych powietrzem 911 w dzieła sztuki na kołach. Rzadko zdarza się, aby marka rozszerzała tę ekskluzywność na swoją ofertę pojazdów elektrycznych. Jednak tutaj widzimy kupującego, któremu wyraźnie nie zależało na ustalonych normach. Miał już trzy Taycany. Kiedy potrzebował czwartego samochodu, nie zamówił po prostu modelu wyposażonego fabrycznie. Zlecił Porsche stworzenie czegoś zupełnie nowego.

Klientem był obywatel Szwajcarii. Zanim zamówił Turbo GT, miał już mały garaż pełen elektrycznych Porsche. Być może zastanawiasz się, dlaczego ktoś miałby chcieć czterech identycznych samochodów elektrycznych. Może lubi różnorodność? A może po prostu naprawdę kocha Porsche. W każdym razie czwarty samochód stał się okrętem flagowym. I nie jest taka jak pozostała trójka.

Skandynawskie złoto i matowa czerń

To wyjątkowe dzieło zostało wykonane przez specjalistów z Porsche Center Lugano. Spotkali się z ekspertami z Sonderwunsch. Cel był prosty: sprawić, by Turbo GT było wizualnie wyjątkowe. Rezultatem była metaliczna farba Nordic Gold. Jest częścią programu Paint to Sample, który umożliwia klientom zamówienie kolorów spoza standardowego katalogu.

Ten odcień nie jest nowy. Nawiązuje do epoki generacji 997, ale z wpływami 991. Pierwotnie Porsche inspirowane było ciepłym złotym odcieniem wczesnych lat 70. XX wieku, kiedy 911 dopiero zaczynało zdobywać światową popularność. Zastosowanie tego koloru w Taycanie wydaje się mądrą decyzją. Metalowe płatki mienią się w świetle wzdłuż szerokich tylnych nadkoli, podkreślając agresywne linie maski. Nikt nie powiedziałby, że elektryczny sedan może wyglądać tak odważnie, ale tak właśnie jest.

Kontrast jest również starannie dobrany. Lusterka zewnętrzne, słupki B i mały tylny spojler są pomalowane na efektowną czerń. Uwagę szczególnie przyciągają koła: 21-calowe kute felgi w matowej czerni. Matowe wykończenia mogą wyglądać na mętne, jeśli zostaną źle wykonane. Działają doskonale w tym Taycanie.

Wewnątrz unikalnej instancji

Niektóre projekty Sonderwunsch są zbyt skomplikowane. Obejrzyj samochody z „Toy Story 5*” niedawno zaprezentowane przez Porsche. Są jasne i głośne. Ten Taycan jest dyskretny. Wnętrze wykończone jest czarno-szarą tkaniną Pepita. Skóra Pebble Grey dodaje tekstury, a materiał Race-Tex zapewnia sportowy komfort dotykowy. Kontrastowe szwy kreolskie łączą wszystko w całość. Na zagłówkach wyhaftowany jest napis Turbo GT.

Kopia nie jest pozbawiona charakteru. Zewnętrzny pierścień tampera Sport Chrono jest pomalowany w tym samym odcieniu skandynawskiego złota, co korpus. Pasy bezpieczeństwa są w kolorze jasnobeżowym. Znacznik godziny 12 na kierownicy jest podświetlony w kolorze Mojave Beige. Małe akcenty. Dodają życia, nie przykuwając przy tym zbytniej uwagi.

Alexander Fabig, wiceprezes Porsche ds. linii produktów i personalizacji, zwrócił uwagę na pracochłonny charakter projektu. Zaznaczył, że program Sonderwunsch od dawna jest liderem w dziedzinie personalizacji. Jednak rozebranie Taycana na taką głębokość było dla niego nowym terytorium.

Dostosowywanie Taycana wiąże się z innymi wyzwaniami w porównaniu z pojazdami ICE. Systemy zasilania akumulatorowego. Integracja oprogramowania. Kompatybilność materiałowa. Nie chodziło tylko o wymianę części. Było to ponowne przemyślenie kompilacji od podstaw dla jednego konkretnego klienta.

Większość ludzi kupuje samochód i ma nadzieję na najlepsze. Ten człowiek kupił trzy, a potem zamówił czwarty, którego nikt inny na świecie nie będzie miał. Nie prosił o odcinek specjalny. Poprosił o swój odcinek. To właśnie robi Sonderwunsch. Dzięki temu masowo produkowany element wyposażenia staje się osobistym oświadczeniem.

Co stanie się z pozostałą trójką? Najprawdopodobniej będą siedzieć w garażu i zbierać kurz. A może jeździ na wszystkich. Nie wiemy. Właściciel pozostaje tajemnicą. Samochód pozostaje wyjątkowy. Oto umowa.