Stellantis przywraca małe samochody (i może Pandę)

10

Zapomnij o SUV-ach. Zapomnij o nieporęcznych maszynach z ekranami wielkości stołu jadalnego. Stellantis spogląda w dół. Na sam dół.

Począwszy od 2028 r. We Włoszech. Znów zamierzają produkować małe samochody elektryczne.

Mówi się o duchowych następcach. Citroën 2CV może powrócić. Albo Fiata Pandę. A może oba na raz. To nie są tylko pomysły. Plan jest konkretny. Produkcja będzie odbywać się w zakładzie w Pomigliano. To firma z okolic Neapolu, która dużo wie o tworzeniu niedrogich samochodów ze stali. Obecnie produkują Alfa Romeo i obecne generacje Pandy, ale punkt ciężkości się zmienia. W stronę czegoś tańszego. Coś prostszego.

Komisja Europejska rozpaczliwie tego potrzebuje.

Stworzyli nową kategorię. Nazywa się „E-samochód”. Czy to brzmi ogólnie? Może. Ale zamiary są poważne.

Ten nowy system jest przeznaczony dla pojazdów o długości mniejszej niż 4,2 metra. Zasada działania przypomina japońskie samochody kei. Surowe ograniczenia. Świetne nagrody. Producenci otrzymują „superkredyty”. W żargonie biurokratycznym oznacza to sposób na zmniejszenie śladu węglowego bez konieczności zakupu ani jednego kredytu węglowego od innej firmy.

Przepisy prawdopodobnie pozostaną niezmienione przez dziesięć lat. Pomyśl o tym. Dziesięć lat zaufania. Żadnych niespodzianek w postaci nowych norm emisji. Żadnych zmieniających się warunków gry. Po prostu stwórz samochód. Zachowaj prostotę.

„Kategoria samochodów elektrycznych ma na celu zaradzenie bezprecedensowemu spadkowi segmentu małych samochodów niedrogich w Europie”.

Czy to prawda? Spójrz na metki z cenami. Antonio Filosa, dyrektor generalny Stellantis, mówi wprost: w zasadzie nie ma samochodów kosztujących mniej niż 15 000 euro. Mówi, że szkodzi to branży. To zabija dostęp do podstawowej mobilności.

Małe samochody elektryczne emitują mniej zanieczyszczeń podczas produkcji niż duże. Są tańsze w montażu. Dlatego udostępniono im specjalny pas. Szybciej.

Czy zobaczysz takie samochody na swojej ulicy? Jeśli mieszkasz w europejskim mieście, być może tak.

2CV był traktorem dla ludzi. Panda to miejska skrzynka prawdy. Jednym i drugim podobała się ich bezpretensjonalność, innym zaś wydały się piękne. Były tanie w naprawie i łatwe w prowadzeniu. Nowa fala chce przywrócić dokładnie to uczucie. Nie nostalgia, ale praktyczność.

Produkcja rozpocznie się w 2028 roku w południowych Włoszech. Symboliczny krok. Tworzenie miejsc pracy i rozwój przemysłu w regionie. Wykorzystaj dawne siedliska Pand do tworzenia przyszłości. A przynajmniej jego wersję, która będzie przypominać przeszłość.

Potrzebują objętości. Zakład jest w stanie wyprodukować prawie 300 0… Czy to wyprodukują? A może jest to obietnica, która rozpłynie się w zgiełku konferencji technologicznych?

Czas pokaże. Samochody nie opuściły jeszcze linii fabrycznej. Ale intencje są jasne. Małe. Tani. Elektryczny. 🚗⚡