Zgasł czteroturbinowy zespół.
A przynajmniej jego linia produkcyjna. Bugatti wypuściło ze swojej fabryki w Molsheim ostatniego Mistrala z silnikiem W16, kończąc dwudziestoletnią historię tego potężnego 8-litrowego silnika. Linia Chirona dobiegła końca. Roadster osiągnął apogeum.
Ale jest jedno zastrzeżenie. Już to wiesz.
Jeśli masz wystarczająco dużo pieniędzy, aby potrząsnąć drzewami, silnik nie musi umrzeć. W zeszłym roku Bugatti po cichu uruchomiło „Program Solitaire”. To ekskluzywny program dla ultrabogatych. Chcesz wyjątkowy kawałek? Kup to. Chcesz serię kilkuczęściową? Do przodu. Nadal można zamawiać nowe samochody wyposażone w wycofaną już jednostkę W16. Zbudowali już dwa takie samochody – Brouillard i FKP Veyron Hommage. Obydwa samochody zostały zmontowane z resztek zapasowych silników i podwozia w magazynie w Molsheim.
„Wszyscy wiemy, że istnieje luka”.
Ale Mistral ma szczególne znaczenie.
Dla kolekcjonerów istnieje wyraźne rozróżnienie między hipersamochodem z katalogu fabrycznego a hipersamochodem budowanym na zamówienie. Mistral był ostatnim przedstawicielem pierwszej kategorii. Był to model wyścigowy z certyfikatem drogowym. Nakład limitowany do 99 sztuk. Zakończony. Kiedy ten konkretny samochód zjedzie z linii montażowej, rozdział zostanie zamknięty. Wszystko inne to tylko epilog. Dodatek indywidualny.
Najnowszy Mistral robi wrażenie. Ale nie z jego pretensjonalnością.
Charakteryzuje się dwukolorową kolorystyką łączącą odcienie Pearl i Sparkle. Otwarta dwumiejscowa kabina jest obszyta skórą magnoliową i matową szarością węgla, dzięki zespołowi personalizacji Bugatti Sur Mesur. Ale to w szczegółach objawia się ego właściciela.
Tradycyjna plakietka z tańczącym słoniątkiem? Zniknął. W jego miejscu na dźwigni zmiany biegów znajduje się niestandardowa aluminiowa nakładka typu Falcon. To nawiązanie do Bliskiego Wschodu, rodzinnego miejsca kupującego. Ten sam sokół jest ręcznie haftowany nićmi w kolorze antracytu na drzwiach. Potem jest podłokietnik. To rzeźba z mrożonego szkła kryształowego stworzona przez Lalique.
Jak uzasadnić wydanie 16 milionów euro na samochód? Dodaj sztukę.
Osobisty podpis Ettore Bugatti jest nadrukowany na pokrywie silnika. Wszyte w zagłówki. Grawer na aluminiowych progach drzwi. Wewnątrz kokpitu tablica przedstawia sylwetkę samochodu wraz z napisem „Ostatni w swoim rodzaju”. Znajduje się wśród innych dzikich kreacji Sur Mesur, takich jak „Fly Bug” z motywem ważki, śnieżnobiała „Blanc Éterne” czy „Caroline” kupiona przez ojca dla córki.
Istnieje również „Samochód z rekordem świata”. Osiągnął prędkość 282 mil na godzinę z Andym Wallace’em za kierownicą w Papenburgu. Obecnie znajduje się w kolekcji prywatnej. Szacuje się, że jest wart 14 milionów euro. Ponad trzykrotność ceny pierwotnej.
Pod maską inżynieria pozostaje napięta. Najnowszy 8-litrowy silnik W16 wytwarza 1500 koni mechanicznych i 1600 Nm momentu obrotowego. Takie same osiągi jak wyścigowy Bolide, tylko w nadwoziu drogowym.
Mam wrażenie, że to finał.
Jednak znając Bugatti, prawdopodobnie tak nie jest. Drzwi są technicznie zamknięte, ale trzymają klucz. I za odpowiednią cenę? Mogą zbudować kolejny.
Kim jesteśmy, żeby powiedzieć nie?






















