Era benzyny może się skończyć. Przynajmniej tak twierdzi Ampol.
Dyrektor generalny Matt Halliday powiedział, że rafinacja ropy naftowej staje się boleśnie nieopłacalna. Sprzedaż spada, ale rośnie sprzedaż pojazdów elektrycznych. Przyznaje, że przyszłość paliwa nie przypomina pompy, a bardziej korka.
W rozmowie z Alanem Koglerem w programie „That’s Business” stacji ABC Holliday był szczery. Wojny na Bliskim Wschodzie wstrząsają dostawami ropy. Jednak lokalny recykling? Ledwo może utrzymać się na powierzchni.
W Australii pozostały już tylko dwie działające rafinerie. Ampola w Brisbane. Viva w Geelong. Wytwarzają jedynie 20 procent krajowego zapotrzebowania. To jest kruchy system.
Pozostał Diesel. Pozostaje paliwo do silników odrzutowych. Produkty te pozostają kwestią bezpieczeństwa narodowego.
Ale w przypadku benzyny nie jest to takie oczywiste.
„Jak przystosować się do produkcji mniejszej ilości benzyny i większej ilości oleju napędowego w miarę upływu czasu stanowi wyzwanie” – Holliday powiedział Koglerowi.
Dlaczego jest to konieczne? Ponieważ produkcja benzyny stała się trudniejsza. Jeśli w Brisbane jest za dużo benzyny, należy ją przesłać statkiem. To staje się drogie. Bardzo drogie.
Jednak w przypadku oleju napędowego i paliwa do silników odrzutowych nie ma jeszcze taniej, elektrycznej alternatywy. Bezpieczeństwo tych paliw będzie nam potrzebne jeszcze długo.
Ceny gwałtownie wzrosły w kwietniu 2026 r. po tym, jak globalna wysyłka dotarła do stref konfliktów. Wydatki wpływają na wszystko. Półki supermarketów odczuwają skutki.
Potem przyszła kolej.
Udział w rynku pojazdów elektrycznych wzrósł z 16,4% w kwietniu do 23,3% w czerwcu. Tesla Model Y przewodziła całej sprzedaży pojazdów w maju i czerwcu. Po raz pierwszy. Tymczasem sprzedaż samochodów benzynowych spadła, o około 30 procent w tych samych miesiącach.
Czy ładowanie może zastąpić stare dochody?
Ampol obsługuje ponad 350 punktów ładowania na stacjach benzynowych i w centrach handlowych. To działa. Marginesy są jednak subtelniejsze.
„Klienci pobierają opłaty częściej” – powiedział Holliday.
Kogler to kwestionował. Czy gdyby jutro wszyscy przerzucili się na samochody elektryczne, czy Ampol straciłby pieniądze? Tak. Bardziej prawdopodobne. Niskie marże są szkodliwe.
Ale strategia działa. Wykorzystaj ziemię, którą już posiadają. Obszary usług. Współpraca z centrami handlowymi. Zwiększaj skalę w miarę powiększania się floty pojazdów elektrycznych z obecnego niewielkiego udziału.
Czy na każdej stacji benzynowej będzie ładowarka? Nie.
„To naprawdę zależy od lokalizacji.”
Holliday śledzi dane. Kody pocztowe. Wycieczki. Miejsce, w którym pracownicy parkują swoje służbowe pojazdy elektryczne. Dostęp do sieci również ma znaczenie. Niektóre odległe lokalizacje nigdy nie będą obsługiwać wystarczającej liczby ładowarek, aby uzasadnić prowadzenie przewodów.
Część miejsc pozostanie pusta. Pozostałe zostaną podłączone.
Jeszcze tam nie jesteśmy. Ale model się zmienia. Cegła po cegle. A może jedno złącze na raz. 🚗⚡
