Suzuki agresywnie wkracza na rynek budżetowych pojazdów elektrycznych. I w końcu firma przeszła od słów do czynów. Vision e-Sky nie jest już tylko samochodem koncepcyjnym. Do sprzedaży w Europie trafi wiosną 2027 roku. Zarówno na kontynencie, jak i w Wielkiej Brytanii.
Oznacza to, że Suzuki oficjalnie wkracza teraz w bitwę o najtańsze i kompaktowe odtwarzacze. Koniec z siedzeniem na uboczu.
Rozmiar ma mniejsze znaczenie
Zapomnij o Suzuki Swifcie. Ten model jest mniejszy. Znacząco mniej. Spełnia japońskie standardy kei car. Oznacza to ograniczenie długości do 3395 mm. Niecałe 134 cale. Dla porównania, Swift ma 152 cale długości. W porównaniu do swojego „starszego brata” nowe Suzuki wygląda jak samochodzik-zabawka.
Czy to ważne? Nie bardzo. Na miejskim parkingu zawsze wygra.
Nie spodziewaj się znaczących zmian w projekcie. Prototypy często ewoluują. Jednak Suzuki ma tendencję do zachowywania swojego pierwotnego kształtu. Prawdopodobnie wersja produkcyjna będzie wyposażona jedynie w standardowe lusterka wsteczne i prawdziwe klamki do drzwi. Być może optyka zostanie nieco poprawiona. Praktyczne, choć nudne, zmiany. Ale szczerze.
Rezerwa mocy i cena: rzeczywistość
Suzuki nie ujawniło jeszcze rozmiaru akumulatora ani mocy silnika. Firma milczy. Koncepcja zakładała zasięg 270 km. Około 168 km.
Czy to wystarczy? Jest lepszy od Hondy Super-N. Mała Honda przejedzie zaledwie 206 km. Jednak Renault Twingo E-Tech jest nieco dalej, około 263 km. Suzuki musi utrzymać tę poprzeczkę. Jeszcze lepiej, przewyższ go.
David Keightley kieruje oddziałem Suzuki w Wielkiej Brytanii. Jest zachwycony. „Pojazd elektryczny BEV segmentu A ma kluczowe znaczenie” – powiedział Autocar. Nazwał to zupełnie nowym segmentem rynku, nowym graczem w grze. Wierzy w ten projekt.
A teraz o pieniądzach. To jest główne pytanie. Albo zbawienie.
Z raportów wynika, że cena spadnie poniżej 20 000 funtów. Około 23 000 euro lub 26 000 dolarów. To stawia go na równi z Twingo i Super-N. Nie jest to jednak najtańsze. Dacia oferuje już wiosnę za 16 000 funtów. Cena Volkswagena ID.Every1 również wynosi 17 000 funtów. Przed Suzuki stoi trudne zadanie.
Czy koszty były tego warte? Samochód jest malutki. Zasięg jest w najlepszym razie średni. Ale to jest Suzuki. Niezawodny montaż. Niska cena.
Rynek jest zatłoczony. Są tańsze opcje. Istnieją modele z lepszą rezerwą mocy. Niemniej jednak Suzuki wchodzi na rynek. Przenosi kei car do krainy pełnej szybkich utworów. Być może właśnie o to chodzi. Tego samochodu nie kupuje się na tor.
Zobaczmy, jak to jest jeździć.
